- Na zakupach
- Pracownie
Warszawa: biżuteria Jagg Jewels
To biżuteria dla leniuchów. Wystarczy T-shirt, dżinsy i kolczyki Jagg... i jest stylowo. Zaglądamy do pracowni Jagg na warszawskim Żoliborzu.
Kto? Jagg to ja, Jagoda Maruda. W małej pracowni na Żoliborzu robię biżuterię, jej styl jest wypadkową mojego polsko-libańskiego pochodzenia i fascynacji biżuterią dawną.
Jak to się robi? Sutasz to technika misternego zszywania sznurków w kształt kamienia lub ozdoby. O efekcie decydują zestawienia kolorystyczne i dodatki. W mojej biżuterii używam tylko prawdziwych naturalnych kamieni. Sznurki, które wybieram, są w stonowanych, uniwersalnych kolorach, bo ta technika jest bogata sama w sobie i bardzo łatwo z nią przesadzić.Pamiętacie wyjątkową biżuterię Jagg Jewels, o której pisaliśmy w letnim wydaniu Werandy Weekend? Teraz można ją kupić w butiku-pracowni na warszawskim Żoliborzu.
Jak to się zaczęło? Moja mam, będąc ze mną w ciaży, wyszyła dla mnie półkrzyżykiem obraz, choć nie miała nic wspólnego z rękodziełem. Jak tylko dorosłam, zaczęłam wyszywać. To mnie uspokajało, szczególnie w czasie życiowych kryzysów. Do tego moją wielką miłością była biżuteria. Od dziecka jak mała sroczka uwielbiałam świecidełka. Kiedy zaczęłam podróżować, przerodziło się to w kolekcjonerstwo biżuterii dawnej. Trzy lata temu, szukając swojej drogi, natrafiłam na sutasz, wyjątkowo nieudany. Pomyślałam, że przecież to mogłoby być piękne, gdyby zmienić kilka elementów. Dzięki wyszywaniu szybko opanowałam technikę, zrobiłam pierwszą parę kolczyków. A potem kolejne. I powstał Jagg.
Co kupimy? Oprócz kolczyków szutaszowych robię bransoletki i delikatne wisiorki. W planach mam też serię wisiorków ze starymi medalikami, do których będę tworzyć łańcuszki, powstaną także kolczyki z wykorzystaniem np. starych zawieszek. Tam, gdzie jadę, zawsze staram się znaleźć jakiś bazar czy sklep z biżuterią dawną – mówi Jagoda. Do dziś zebrała się z tego całkiem spora kolekcja.
Projektantka od dawna myślała o własnym miejscu, gdzie pracownia byłaby też butikiem, w którym można obejrzeć całą kolekcję biżuterii. Na drugie urodziny marki udało się to marzenie zrealizować. Kameralne wnętrze zaprojektowane przez Zofię Wyganowską wypełniają meble z lat 50. zestawione z nowoczesnymi dodatkami z miedzi.
Tłem dla biżuterii są płyty z jasnego drewna – kupimy tu flagowe kolczyki sutaszowe, w pięknych kolorach, z naturalnymi kamieniami, ale też delikatne bransoletki, wisiorki, pierścionki i limitowane serie z przedwojennymi medalionikami, do których dorabiane są nowoczesnej łańcuszki. Każdy projekt jest wykonywany ręcznie – od teraz w nowym butiku-pracowni.