- W podróży
Aktywna Wielkanoc, narty do majówki. Maso Corto nie tylko zimą
Maso Corto to miejsce wyjątkowe na narciarskiej mapie Europy. Wiosną, ośrodek położony w sercu Południowego Tyrolu, w dolinie Val Senales, oferuje pewny śnieg, fantastyczne warunki do jazdy na nartach i słońce, które pozwala cieszyć się zarówno zimowymi sportami, jak i pierwszymi oznakami nadchodzącego lata. W przeciwieństwie do wielu innych alpejskich miejscowości, które zamykają swoje stoki już w marcu, tutaj sezon trwa aż do początku maja, co czyni Maso Corto jednym z najlepszych miejsc na wiosenny wyjazd narciarski.
Dzięki wysokiemu położeniu, sięgającemu 3200 m n.p.m., śnieg utrzymuje się tu nawet wtedy, gdy w dolinach panuje już przyjemna wiosenna aura. Jak podkreśla Jacek Ciszak, bloger narciarski, który regularnie odwiedza Maso Corto, to miejsce gwarantuje śnieg, niezależnie od tego, czy przyjedziesz w marcu, kwietniu czy na majówkę.
– W zeszłym roku w połowie kwietnia na dole leżały jeszcze dwa metry śniegu, a na lodowcu – cztery – potwierdza Jacek Ciszak.
Jak dojechać do Maso Corto?
Dojazd do Maso Corto jest prostszy, niż mogłoby się wydawać. Z Polski najlepiej wybrać podróż samochodem. Trasa z Warszawy zajmuje około 14 godzin i prowadzi przez Czechy oraz Austrię, a następnie przez przełęcz Brenner do Bolzano. Stamtąd należy skręcić w stronę Merano i kontynuować podróż do doliny Val Senales, na końcu której znajduje się Maso Corto.
Osoby wybierające się w podróż autem powinny zwrócić uwagę na fakt, że region ten jest niemieckojęzyczną częścią Włoch. Na drogowskazach może więc pojawiać się nazwa „Schnalstal” zamiast „Val Senales”, a sama miejscowość Maso Corto może być oznaczona jako „Kurzras”.
Dla tych, którzy preferują transport lotniczy, dostępne są loty do Monachium, Bergamo oraz Werony. Z każdego z tych miast można wynająć samochód lub skorzystać z transferów autobusowych. Inną opcją jest podróż pociągiem do Bolzano, skąd można dostać się do doliny Val Senales lokalnym transportem.


Region i warunki narciarskie
Południowy Tyrol, w którym leży Maso Corto, to jeden z najbardziej malowniczych regionów Włoch. Dolina Val Senales, otoczona majestatycznymi szczytami, oferuje zarówno zimowe atrakcje, jak i doskonałe warunki do wiosennego wypoczynku. To właśnie dzięki wysokiemu położeniu ośrodka sezon narciarski trwa tu wyjątkowo długo, od końca września aż do początku maja.
Wiosną narciarze mogą cieszyć się doskonałymi warunkami śniegowymi, a jednocześnie długimi, słonecznymi dniami.
– W związku z tym, że ośrodek leży po południowej stronie Alp, można liczyć nie tylko na znakomite warunki śniegowe, ale także na piękną pogodę i wiosenne słońce, które sprawia, że jazda na nartach staje się prawdziwą przyjemnością – zapewnia Jacek Ciszak.
Trasy narciarskie – dla każdego miłośnika białego szaleństwa
Ośrodek Maso Corto oferuje 40 km tras narciarskich, które zostały zaprojektowane tak, aby zadowolić zarówno początkujących, jak i zaawansowanych narciarzy. To idealne miejsce dla rodzin, grup przyjaciół oraz indywidualnych miłośników sportów zimowych.
Początkujący narciarze znajdą w dolnej części ośrodka szerokie, łagodne stoki, które są doskonałym miejscem na pierwsze kroki na śniegu. W centrum miejscowości funkcjonują taśmowe wyciągi „magic carpet” oraz krótkie orczyki, które ułatwiają naukę. Nawet jeśli wiosenne temperatury spowodują, że niżej położone trasy przestaną działać, na lodowcu wciąż można korzystać z doskonałych warunków do jazdy. Trasy lodowcowe są szerokie i niezbyt strome, co sprawia, że nadają się również dla mniej doświadczonych narciarzy.
Dla średniozaawansowanych przygotowano głównie trasy czerwone. Są one na tyle wymagające, że pozwalają poprawić technikę jazdy, ale jednocześnie dają możliwość płynnej, komfortowej jazdy. Większość z nich znajduje się na wysokości powyżej 2500 m n.p.m., co oznacza, że śnieg jest tam idealnej jakości przez cały sezon.
Zaawansowani narciarze mogą spróbować swoich sił na kilku trasach czarnych. Najbardziej wymagającą trasą w ośrodku jest legendarna „Leo Gurschler” – stroma i wymagająca technicznie trasa, na której trenują zawodnicy przygotowujący się do Pucharu Świata. Zjazd nią to wyzwanie nawet dla doświadczonych narciarzy, a zdobycie jej to prawdziwa satysfakcja.
– Dzięki wysokości ośrodka trasy narciarskie w Maso Corto są otwarte aż do początku maja, co czyni ten region jednym z najlepszych miejsc na wiosenne narty – zapewnia Jacek Ciszak.


Jeśli nie narty, to co?
Choć Maso Corto to przede wszystkim narciarskie eldorado, region oferuje również mnóstwo atrakcji poza stokiem. Region oferuje wiele atrakcji dla tych, którzy chcą odpocząć od jazdy na stokach lub po prostu poszukują dodatkowych wrażeń.
Jednym z ciekawszych sposobów na aktywne spędzenie czasu jest wędrówka w rakietach śnieżnych. To świetna alternatywa dla narciarstwa, pozwalająca eksplorować trudno dostępne tereny lodowcowe. Rakiety można wypożyczyć na miejscu, a wycieczki z przewodnikiem są organizowane regularnie.
Dla tych, którzy wolą cieplejsze klimaty, ciekawą opcją są rowerowe wycieczki z doliny Val Senales do doliny Val Venosta (Vinschgau). Wiosną, gdy w dolinach temperatura sięga 20 stopni, można zjechać z gór i podziwiać kwitnące o tej porze sady jabłoni oraz. piękne krajobrazy, poruszając się na dwóch kółkach. Na miejscu działa kilka wypożyczalni rowerów. Można je wynająć i liczyć, że zostaną zwiezione do doliny, gdzie czekają malownicze trasy rowerowe.
W dolinie Val Venosta (Vinschgau) znajduje się natomiast urocza, najmniejsza w Południowym Tyrolu miejscowość Glorenza (Glurns), której rynek jest otoczony starymi murami oraz klimatycznymi kawiarniami i restauracjami. Można tu odpocząć w trakcie wycieczki rowerowej przy kawie i delektować się wiosenną aurą, ciesząc się widokiem na otaczające góry.
Warto też odwiedzić Merano, jedno z najpiękniejszych miast Południowego Tyrolu. To eleganckie miasteczko słynie z winnic, term i muzeum Ötziego, człowieka lodu, którego zmumifikowane ciało odkryto na okolicznym lodowcu w 2019 roku. Teraz stanowi loklana atrakcję.
Apres-ski i kulinarne rarytasy
Po dniu spędzonym na stoku nie ma nic lepszego niż relaks w górskim schronisku lub restauracji, gdzie można skosztować lokalnych przysmaków i rozgrzać się włoskimi specjałami.
Apres-ski w Maso Corto ma wyjątkowy klimat, łączący włoską swobodę z tyrolską gościnnością. Górskie chaty i bary narciarskie oferują klasyczne narciarskie napoje, takie jak bombardino, czyli gorąca mieszanka ajerkoniaku, brandy i bitej śmietany, która idealnie rozgrzewa po dniu jazdy. Nie brakuje również włoskich klasyków – aperol spritz i limoncello są tutaj tak samo popularne, jak na śródziemnomorskich plażach.
Jacek Ciszak szczególnie poleca górską chatę Bella Vista, położoną na wysokości 2800 m n.p.m.
– Ich tiramisu i morelowe ciasto to absolutny hit! A dla mięsożerców – żeberka na tarasie w pełnym słońcu to prawdziwa uczta – mówi.
Jedzenie w Maso Corto to doskonałe połączenie tradycyjnej kuchni włoskiej i austriackiej. Można tu zjeść zarówno klasyczne pasty i pizzę, jak i regionalne potrawy tyrolskie. Popularnym daniem jest leberknödelsuppe, czyli zupa z knedlami w stylu tyrolskim, która świetnie smakuje po dniu spędzonym na stoku.
Warto pamiętać o kremach z filtrem przeciwsłonecznym, bo wiosną słońce na tych wysokościach jest wyjątkowo intensywne, a cały dzień spędzony na świeżym powietrzu wymaga odpowiedniej ochrony skóry.


Polski akcent
Maso Corto od lat przyciąga polskich narciarzy, a jednym z powodów jest to, że łatwo można się tu poczuć swobodnie. Nie chodzi tylko o same warunki na stoku, ale także o atmosferę i możliwość porozumienia się w rodzimym języku. To ośrodek niewielki, kameralny, ale w pewnym sensie „oswojony” przez Polaków.
Jednym z hoteli, które cieszą się popularnością wśród naszych rodaków, jest Aparthotel Maso Corto. Można tu spotkać polskojęzyczną obsługę, a menu w restauracji dostępne jest w języku polskim, co dla niektórych może być dodatkowym atutem. Właściciel, Sebastian Plank-Gummer, od lat promuje Maso Corto na polskim rynku i to między innymi dzięki niemu ośrodek zyskał w Polsce grono stałych bywalców.
– Dla rodzin z dziećmi dodatkowym plusem jest możliwość zapisania najmłodszych na lekcje narciarskie u Dawida, syna właściciela hotelu, który pracuje jako instruktor w Skischule Maso Corto – zauważa Jacek Ciszak. – Jeśli dziecko dopiero zaczyna jeździć na nartach i nie zna żadnego języka obcego, to fakt, że instruktor mówi po polsku, może być sporą ulgą. To nie jest decydujący argument za wyborem ośrodka, ale na pewno miły dodatek.
W hotelowej wypożyczalni można liczyć na pomoc w doborze sprzętu, a jeśli rezerwuje się pobyt na tydzień, to dla dzieci sprzęt jest udostępniany bez dodatkowych opłat.
Chcoiaż do Maso Corto przyjeżdża mnówstwo Polsków, to miejsce nadal zachowało swój włosko-austriacki charakter.
– Jest kilka miejsc w Alpach, gdzie Polacy jeżdżą od lat i naturalnie tworzą tam swoją małą społeczność. Maso Corto jest jednym z nich, ale wciąż ma w sobie coś autentycznego. Nie jest to miejsce zdominowane przez Polaków, jak np. Livigno, gdzie czasami można się poczuć jak na Krupówkach. Tutaj ta obecność jest bardziej subtelna – podsumowuje Jacek Ciszak.


Wiosenne promocje
Wiosna w Maso Corto to nie tylko doskonałe warunki śniegowe, ale także atrakcyjne ceny i promocje, które sprawiają, że warto zaplanować wyjazd właśnie w tym okresie. Poza sezonem zimowym ceny zakwaterowania i skipassów stają się znacznie bardziej przystępne, a wiosenne słońce dodaje wypoczynkowi wyjątkowego uroku.
Od 22 marca do 12 kwietnia goście ośrodka mogą skorzystać z darmowych testów nart. To świetna okazja, aby sprawdzić najnowsze modele Rossignol, Nordica i Elan jeszcze przed kolejnym sezonem zimowym. Codziennie można testować różne modele i dostosować sprzęt dostosowany do własnych preferencji.
Rodziny z dziećmi mogą liczyć na dodatkowe udogodnienia. Osoby rezerwujące pobyt na tydzień w Aparthotelu Maso Corto od 19 kwietnia do 4 maja otrzymują darmowy sprzęt narciarski dla dzieci.
– To duża oszczędność, bo nie trzeba wypożyczać nart, butów i kijków na miejscu ani przewozić ich z Polski. Kolejną promocją jest pakiet „7 nocy + 7-dniowy skipass” w cenie od 514 euro za apartament. To oferta nie do przebicia, biorąc pod uwagę standard ośrodka oraz pewność śniegu – dodaje Jacek Ciszak.
Wyjątkową opcją jest także możliwość spędzenia świąt wielkanocnych na nartach lub innych aktywnościach. Wtedy także są promocyjne ceny.
– W tym czasie w Maso Corto panuje niepowtarzalna atmosfera, można jeździć na stokach, ale także zwiedzać Merano i cieszyć się wiosennym klimatem w dolinie. To także idealny moment na rodzinny trekking, czy górskie rowery. Czyli idealny wybór świąt dla aktywnych – podsumowuje Jacek Ciszak.