- W podróży
- Polska
- Europa
- Dzieje się
Najbarwniejsze procesje wielkanocne w Europie
Hiszpanie stawiają na spektakularne procesje, florentczycy odpalają fajerwerki, a w Anglii na ulicach tańczy tłum dziwnie poprzebieranych postaci z poczernionymi twarzami…
Naszą narodową specjalnością są misteria pasyjne odgrywane w kalwariach – zespołach kościołów i kaplic symbolizujących wydarzenia z ostatnich godzin życia Jezusa. Na szczególną uwagę zasługuje najstarsza – Kalwaria Zebrzydowska, której historia zaczęła się ok. 1600 roku od… wizji. Pielgrzymi ściągają tam przez cały rok, ale w czasie Wielkiego Tygodnia pojawia się ich nawet 250 tysięcy!
Wielkanoc w Polsce
Kalwaria Zebrzydowska
Misteria pasyjne odbywają się tu nieprzerwanie od ponad 300 lat! Zaczynają się w Niedzielę Palmową, uroczystym wjazdem Jezusa do Jerozolimy na osiołku i trwają aż do Wielkiego Piątku. Grupa aktorów (świeckich amatorów i kleryków z kalwaryjskiego seminarium duchownego) odtwarza kolejne sceny przed kaplicami, a za nimi podąża tłum pielgrzymów. Dzieci niezmiernie cieszy osiołek (wypożyczony z krakowskiego zoo). Po jego występach chętnie biorą udział w misterium. Zwłaszcza że najbardziej drastyczne momenty Męki Pańskiej nie są odtwarzane dosłownie, tylko symbolicznie.


Pietrowice
Na pograniczu śląsko-morawskim konne procesje w Wielki Poniedziałek odbywają się od zawsze. Naśladując apostołów, którzy w drodze do Emaus napotkali zmartwychwstałego Chrystusa, lokalni gospodarze ruszają równo o 13.00 szukać Boga przy akompaniamencie kościelnych dzwonów i towarzyszącej procesji orkiestry parafialnej. Piesi nie są mile widziani. Kto nie ma własnego wierzchowca, ten może znaleźć miejsce na wozie lub w bryczce (jak wyżej wymieniona orkiestra).
Na przedzie procesji jedzie ksiądz proboszcz, obok niego najznamienitsi gospodarze trzymający krzyż wielkanocny i figurę Chrystusa Zmartwychwstałego. Wszyscy zmierzają do kościoła, a po nabożeństwie
na objazd okolicznych pól zakończony spektakularnym galopem główną uliczką miejscowości.

Wielkanoc na świecie
Sewilla
W Hiszpanii Wielki Tydzień jest najważniejszym świętem roku. Obchodzi się go o wiele huczniej niż
w pozostałych częściach Europy. Najpiękniejsze procesje maszerują przez Sewillę. Zobaczymy tam reprezentantów bractw religijnych w charakterystycznych capirotes (stożkowate kaptury z otworami na oczy), zabytkowe figury ze scen męki pańskiej ciągnięte na drewnianych platformach, bosych wiernych z gromnicami w dłoniach i pokutników taszczących ciężkie krzyże. Doprawione zapachem kadzideł i głośną muzyką widowisko robi naprawdę oszałamiające wrażenie.
Florencja
Tu z kolei Wielką Niedzielę obchodzi się (dosłownie) z wielkim hukiem. Na główny plac miasta wtacza się ciągnięty przez woły zabytkowy wóz (w użyciu od 500 lat!), a za nim ponad setka ludzi przebranych w repliki XV-wiecznych strojów, śpiewają chóry, a z Chiesa degli Santi Apostoli donoszony jest święty ogień, który zapala się od tysiącletniego krzesiwa (według legendy – zdobytego w Ziemi Świętej podczas pierwszej krucjaty w 1097 roku). Wóz jest załadowany po sufit fajerwerkami, których odpalanie trwa mniej więcej 20 minut. Towarzyszy im bicie dzwonów katedry i radosne okrzyki zebranego tłumu.


Anglia
Anglicy, jak to wyspiarze, muszą być oryginalni. Dlatego zamiast urządzać procesje czy misteria, tańczą na ulicach. Grupy morris – dziwacznie przebranych i obwieszonych dzwoneczkami ludzi, często z poczernionymi twarzami – mają za zadanie odpędzić zimę i zapewnić urodzaj. Do tego służy im… nadmuchany świński pęcherz przywiązany na końcu kijka, którym uderzają przechodniów (najchętniej atrakcyjne dziewczęta). Jednak te rytmiczne wygibasy w dziwnych kostiumach nie są wymysłem Anglików. Od XV do XVII wieku nazywano je moreską (od słowa Maur, stąd poczernione twarze), były popularne w całej zachodniej Europie. Stopniowo odchodziły w zapomnienie, aż na początku XX wieku odrodziły się tylko w Anglii dzięki grupie historyków muzyki, etnologów i amatorów ludowych pląsów.
Sycylia
W mieście Trapani odbywa się jedna z najbardziej widowiskowych procesji wielkanocnych w Europie. Organizowana przez bractwa religijne o wielowiekowej tradycji, jest czymś pomiędzy obrzędem żałobnym, przedstawieniem teatralnym a maratonem. Trwa bowiem bite 24 godziny. Wznoszący głośne modły wierni niosą na swoich barkach platformy z XVII- i XVIII-wiecznymi figurami upamiętniającymi mękę i ukrzyżowanie Jezusa. Wszystko to przy akompaniamencie kościelnych dzwonów, muzyki, śpiewów
i głośnego zawodzenia.

Na Sycylii odbywają jedne z bardziej widowiskowych procesji wielkanocnych
w Europie.
Portugalia
Wielką Niedzielę w niewielkim miasteczku São Brás uświetnia procesja pochodni. Wierni wędrują po ułożonym na ulicach kwietnym kobiercu (podobnym do tych, które układa się w niektórych regionach Polski w Boże Ciało), niosąc „pochodnie”. Cudzysłów jest tu bardzo na miejscu, jako że „pochodnie” to tak naprawdę… bukiety. Od tych najprostszych, osadzonych na oplecionych wstęgami kijach, po niezwykłe konstrukcje z kilkunastu gatunków kwiatów, w rozmaitych, czasami bardzo skomplikowanych kształtach.


Malta
Specjalnością wielkanocną wyspy są pasje wystawiane w miasteczkach i wsiach przez prowincjonalne teatry i amatorskie trupy. Wielki Piątek upływa pod znakiem uroczystych żałobnych procesji, zaś Wielka Niedziela eksploduje radością – są prezenty, śpiewy, poczęstunki oraz konfetti sypiące się na głowy przechodniów. W mieście Vittoriosa (zwanym też Birgu) odbywa się jedna z najdziwniejszych procesji triumfalnych. Jej uczestnicy zamiast kroczyć w dostojnym tempie… biegną galopem, cudem tylko nie upuszczając wielkiej figury Jezusa Zmartwychwstałego.